Seweryn Szczepański opowiadał całkiem poważnie o wierzeniach na temat czarownic, wilkołaków i monstrów na terenie Prus Wschodnich.

Jak się okazuje takowe istniały nie tylko w głębokim średniowieczu. Iława i okolice były świadkami kilku procesów o czarownictwo i to nawet w XVII wieku. Najbardziej znaną czarownicą z Iławy była Kryspinowa. Dowiedzieliśmy się m.in. z czego robiona była diabelska maść do latania (jednym ze składników była wilcza jagoda) oraz, że czarownice wznosiły się nie tylko na miotłach, ale również na kołach i pługach. Iławski historyk wskazał także gdzie w Iławie i okolicach znajdowały się wzgórza szubieniczne.
Była mowa również o wilkołakach, przesileniach wiosennych i zimowych oraz włamaniach wilkołaków do domostw i piwnic. Największe chyba wrażenie robiły opisy proboszcza Kaspera i ryciny jego syna montrów narodzonych na terenie Warmii i Mazur. Wówczas niewytłumaczalne deformacje ciała, tłumaczone klątwą bądź ostrzeżeniem dla rodzin w których się rodziły – dziś są medycznie wytłumaczalne.

W spotkaniu "O czarownicach, wilkołakach i monstrach w Prusach - okiem historyka całkiem na poważnie" wzięło udział około 100 osób. 

Facebook

Godziny otwarcia

poniedziałek: 1000 - 1800 wtorek: 1000 - 1800
środa: 900 - 1500
czwartek: 1000 - 1800
piątek: 1000 - 1800
sobota: 900 - 1400

Ilość odwiedzin


DzisiajDzisiaj82
WczorajWczoraj4499
W tym tygodniuW tym tygodniu9163
W tym miesiącuW tym miesiącu77003
ŁącznieŁącznie2623274